Ze zdjęciami krucho w ulewie, ale udało się trochę zmoczyć. Z powodu pogody można było zajrzeć na Krupówki, gdzie walą tłumy ludzi i trzeba się ostro przebijać.. masakra;-) No ale czas na suszenie butów i kawę... A właśnie. Udało mi się w polu zgubić komórkę. Krótka analiza faktów i zarządziliśmy z Macgyverem powrót w miejsce robienia deszczowych fotek. I znalazła się w trawie, nawet działała zalana wodą;-)